piątek, 23 stycznia 2015

Zalety koziego mleka






Kozie mleko towarzyszy człowiekowi od tysięcy lat. Kozy były jednymi z pierwszych udomowionych zwierząt, łatwymi w hodowli oraz odpornymi na niesprzyjające warunki klimatyczne i niedostatek pożywienia. Ich mleko zawiera białka, które są łatwiej przyswajalne i cenniejsze niż te, zawarte w mleku krowim. Ma korzystniejsze proporcje aminokwasów (w tym – egzogennych, a więc tych, które nie są produkowane przez organizm ludzki). Jest też łatwiej przyswajalne – dotyczy to zarówno białek (w tym kazeiny), jak i laktozy, a także tłuszczów. Jest też dużo mniej uczulające od mleka krowiego: może je spożywać ponad 40% osób z tzw. skazą białkową. Zaleca się, aby dzieci z tą przypadłością próbowały pić właśnie kozie mleko zamiast mleka modyfikowanego (np. z soi, które także może mieć właściwości uczulające).
Kozie mleko zawiera także dużo witamin (zwłaszcza D3, niacynę oraz biotynę) oraz minerałów (magnez, wapń, żelazo, fosfor, potas i in.), a ich proporcje są korzystniejsze dla człowieka niż w mleku krowim. Pod tym względem jest ono zbliżone do mleka ludzkiego. Dzięki witaminie D3, poprawiającej przyswajanie przez organizm wapnia, u osób pijących kozie mleko można zaobserwować wzmocnienie kości i zębów. Tłuszcze zawarte w kozim mleku zawierają m.in. cenne kwasy Omega-6, a także znaczną zawartość kwasów tłuszczowych średnionasyconych, które nie odkładają się w postaci tkanki tłuszczowej.
Jeszcze cenniejsze od samego mleka są wytwarzane z niego przetwory – w tym sery, a zwłaszcza sery dojrzewające, wytwarzane z mleka niepasteryzowanego. Właśnie użycie niepasteryzowanego mleka jest jedną z ważniejszych różnic pomiędzy serami wytwarzanymi w sposób tradycyjny, w małych gospodarstwach (takich jak nasze) od serów przemysłowych, produkowanych w dużych zakładach przetwórczych wg standardowej technologii. Dzięki zastosowaniu surowego mleka, ser nie traci swoich naturalnych walorów smakowych, a serowar jest w stanie stworzyć niepowtarzalny i charakterystyczny tylko dla siebie produkt końcowy.


Mleko kozie







- Ze względu na prostszą budowę białek i tłuszczów oraz korzystniejsze proporcje aminokwasów i egzogennych kwasów tłuszczowych, mleko kozie jest łatwiej i szybciej przyswajalne w procesie trawienia, niż mleko krowie.
- duża zawartość witamin A, B1, B2, B5 (kwas pantotenowy- uczestniczy w syntezie hemu do hemoglobiny i cytochromów. Jako składnik koenzymu A bierze udział w syntezie i rozkładzie kwasów tłuszczowych, syntezie cholesterolu i hormonów steroidowych.) B3 (niacyna, PP - Witamina ta uczestniczy w regulacji poziomu cukru we krwi, regulacji poziomu cholesterolu, uczestniczy w procesach utleniania i redukcji, w utrzymaniu odpowiedniego stanu skóry, w regulacji przepływu krwi w naczyniach krwionośnych) 
- duża zawartość wapnia i fosforu 
- Picie mleka koziego obniża w znacznym stopniu poziom cholesterolu w organizmie

Zalecane w żywieniu, szczególnie w przypadkach:
- mleczna skaza białkowa
- dla tych, którzy z różnych względów nie mogą spożywać produktów z mleka krowiego
- cierpiących na cukrzycę, astmę i inne schorzenia dróg oddechowych
- dla osób starszych, chorych i rekonwalescentów
- dla ludzi zagrożonych osteoporozą
- najnowsze badania naukowe informują o anty nowotworowym działaniu mleka koziego i jego przetworów!



piątek, 11 lipca 2014

Feta – przepis




Feta to słony grecki ser z mleka owczego lub koziego. Często rozkrusza się go i dodaje do sałatek. Mleko kozie zawiera lipazę, która nadaje fecie charakterystyczny smak. Jeśli używamy innego rodzaju mleka, warto dodać lipazy, aby smak był bardziej wyrazisty.

1. Podgrzać mleko z rozpuszczoną lipazą (według uznania). Podgrzać do temperatury 30 st. C. Dodać kultury bakterii i wymieszać. Odstawić pod przykryciem na 1 godzinę.

2. Dodać podpuszczkę i delikatnie mieszać ruchami z góry na dół przez 1 minutę. Następnie mieszać samą powierzchnię mleka przez kilka minut. Pozostawić pod przykryciem w temperaturze 30 st. C na 1 godzinę.

3. Skrzep pokroić w kostkę o boku 1,5 cm. Odstawić na 10 minut.

4. Delikatnie mieszać skrzep przez 20 minut.

5. Skrzep przełożyć na durszlak wyłożony chustą serowarską. Zawiązać rogi chusty i powiesić nad zlewem lub miską do odsączenia na 4 godziny.

6. Ser wyjąć z chusty i pokroić w plastry o grubości około 2,5 cm. Następnie każdy plaster pokroić w kostkę. Osolić do smaku. Przełożyć do miski, przykryć i odstawić na 4-5 dni do lodówki.


niedziela, 9 lutego 2014

Troszkę o pochodzeniu kozy.





W kilku częściach świata to geny tych pionierów zmieszały się w całej populacji. Pewnie wynika to z tego, że kozy są doskonałymi towarzyszami podróży - nie przeszkadzają im ciężkie warunki środowiskowe, potrafią wyżywić się byle czym. Dużym plusem owych zwierząt były ich małe wymiary ułatwiające sprzedaż kóz pomiędzy sąsiadującymi nawet w dużych odległościach osadami. W starożytności podawano całkiem słuszny przykład popierający tę tezę - "posiadanie czterech kóz daje ci większy zasięg w handlu i mniejsze ryzyko niż posiadanie jednej krowy". Bez tych zwierząt migracje plemion ludzkich mogłyby wyglądać zupełnie inaczej, gdyż przybycie koczowniczych pasterzy zapewne mobilizowało miejscową ludność do udomowiania także innych ras zwierząt.

Zespół prof. Luikarta zebrał próbki DNA od 88 ras kóz z obszarów tak rozmaitych jak Grecja, płaszczyzny Mongolii, Islandia czy południowa Afryka. Udało im się wyselekcjonować segment mitochondrialnego DNA kozłów. Jako, że mitochondrialne DNA jest niezależne od występującego w chromosomach oraz jest dziedziczone tylko od matki (dzięki czemu nie są one przetasowane z męskimi genami uczestniczącymi w zapłodnieniu lub też poprzez krzyżowanie dzikich zwierząt z domowymi), zabieg ten ułatwia nam prześledzenie historii kozy. Z tego faktu wynika, że każdy mitochondrialny genotyp kozy domowej musiał pochodzić od dzikiej samicy. Stąd dowiadujemy się, że kozy oswojono w regionie Bliskiego Wschodu pokrywającego obecne tereny Turcji i Iraku, potomkowie tej gałęzi rodu dominują aktualnie w Europie i Afryce.

Inna rasa kozła została odnaleziona na terenie Indii, w Mongolii i na południowo-wschodniej części Azji. Pochodzi ona od kozy oswojonej około 9000 lat temu na obszarze Pakistanu zwanego Baluchistanem w dolinie Indusu. Potwierdziły tę tezę badania archeologiczne ukazujące, że w Baluchistanie znajdował się ważny ośrodek pasterski, w którym wykopano wiele kompletnych kozich szkieletów.

Występuje bardzo bliskie pokrewieństwo pomiędzy kozami, a owcami. Zresztą dzikie formy kóz i owiec są bardzo trudne do rozróżnienia na pierwszy rzut oka. Najbardziej wyróżniającą je cechą jest podniesiony ogon u kóz, a zwisający u owiec. Także kości nosowe kozy są proste, natomiast u owiec wypukłe. Kozy pozbawione są gruczołów przy ocznych. Jeśli zaś chodzi o sam kościec obu tych zwierząt to jest on bardzo podobny, różni się w budowie czaszki i kilku innych kości.

Formą pośrednią pomiędzy kozami i owcami jest rodzaj Ammotragus, który reprezentowany jest przez owcę a rui zwaną grzywiastą (Ammotragus lervia). Gatunek ten upodabnia do owcy brak brody, do kóz natomiast, brak gruczołów przy ocznych. W naturze występuje on w północnej Afryce, jest też częstym mieszkańcem ogrodów zoologicznych. Do podobnie blisko spokrewnionych z kozami i owcami zwierząt zaliczyć możemy występującego w Himalajach nachura nazywanego niebieską owcą oraz również żyjącego w Himalajach, a ponadto w południowej części Półwyspu Indyjskiego i południowo-wschodniej części Półwyspu Arabskiego - tara. Rodzaj kóz właściwych (Capra) obejmuje dosyć dużą liczbę gatunków, wśród których za najważniejszych antenatów kóz udomowionych (Capra domestica) uważamy: kozła bezoarowego, kozła europejskiego oraz kozy śruborogiej (markura). Zaobserwować możemy wiele podobieństw pomiędzy udomowionymi zwierzętami a ich dzikimi protoplastami, szczególnie w budowie głowy, rogów, w umaszczeniu i wielu przejawach życiowych.

Udomowienie kóz nastąpiło już bardzo wcześnie w momencie, gdy ludzie poczęli przechodzić z trybu opartego na zbieractwie i łowiectwie do samodzielnej produkcji żywności. Archeolodzy odkryli, że jeszcze zanim pierwsze społeczności zaczęły uprawę ziemi, zostały już udomowione takie gatunki zwierząt jak: pies, renifer, koza i owca, zaś dopiero w okresie uprawy ziemi poczęto hodować bydło, bawoły, jaki, świnie i dopiero ostatecznie konie, wielbłądy i osły. Na obszarze dzisiejszego Iranu, Iraku, Turcji i Palestyny istnieją dobrze zachowane znaleziska świadczące, że już w 8-7 tysiącleciu p.n.e. kozy utrzymywano jako zwierzęta udomowione. W młodszej epoce kamienia, czyli neolicie (6-2 tys. lat p.n.e.) koza jako zwierzę domowe rozprzestrzeniła się na obszarze innych państw azjatyckich oraz w Egipcie i Europie.

Wczesne ślady udomowienia kóz w Europie pochodzą z wykopalisk osadnictwa palowego w Szwajcarii, datuje się je na okres z przedziału od 4500-4000 lat p.n.e. Pewniejszymi niż ślady wykopaliskowe są ryty oraz malowidła skalne znalezione w jaskiniach m.in. we Francji i Hiszpanii. Wiadomym jest także, że w krajach Azji zachodniej 2000 lat p.n.e. kóz używano najczęściej jako zwierząt ofiarnych, stąd także można doszukiwać się korzeni powiedzenia "kozioł ofiarny" występującego w naszej codziennej mowie. Ciekawe informacje niosą nam malowidła egipskie przedstawiające medyków zajmujących się chorymi zwierzętami, w tym również kozami.

Niewątpliwie, ze względu na swoje duże znaczenie użytkowe, dostarczające mleka, mięsa oraz skór, kozy, były niezwykle cenionymi, co znalazło odbicie w wielu starożytnych wierzeniach i kultach. W mitologii greckiej koza Amaltea na Krecie wykarmiła Zeusa, który później z wdzięczności uczynił jej róg osławionym "rogiem obfitości". Tarczę bogini Ateny przedstawiano jako pokrytą kozią skórą. Dionizje, święta które dały początek tragedii greckiej, odbywały się w przebraniach z kozich skór. Wszak słowo tragedia w dosłownym tłumaczeniu znaczy "pieśń kozła". Śladów tych wspaniałych zwierząt doszukać się możemy także w wierzeniach nordyckich, gdzie groźny bóg Thor jeździ zaprzęgiem z dwóch czarnych kozłów.

Na temat chowu kóz wypowiadało się wielu autorów starożytnych, w dziełach Piliniusza znajdujemy wypowiedź, mówiącą, że dzwoneczki wyrastające u szyi kóz są oznaką szlachetności ich rodzaju, a bezrożność świadczy o wysokiej wydajności mlecznej. Już wtedy mleko tych zwierząt było bardzo cenione. W rozpowszechnieniu kóz w Europie dużą rolę odegrały wędrówki ludów m.in. Celtów oraz Germanów przemieszczających się na zachód i niosących ze sobą całe stada dające początek chowu tych zwierząt w krajach środkowo- i zachodnioeuropejskich. Kozy w ostatnich czasach zostały cenione, zwłaszcza za dla niektórych przyjemną woń mleka i tzw. śmierdzących syrów, jak potocznie mówią producenci (górale).